A oto efekty zajęć w Galerii Ligo, które odbywają się co sobotę.
Tym razem plastelinowe cuda:
Słoneczniki
Skoro ciągle nie widać wiosny, to tym bardziej warto przypomnieć obraz "Słoneczniki" z roku 2012... Ot, taka scenka alegoryczna i nie potrzebuje, jak myślę, wielu wyjaśnień...
Słoneczniki, 100x70, 2012, olej na płótnie
Słoneczniki, 100x70, 2012, olej na płótnie
Marzec - miesiąc z portretami
Wygląda na to, że w wirtualnej Galerii Ligo ukazują się ostatnio same portrety...
Dobrze - oto ciąg dalszy. Oto trzy portrety z lat 2007-2010, w różnym nastroju, w różnym klimacie, każdy w nieco innym stylu. Tym razem bez dodatkowych komentarzy. Mam nadzieję, że bronią się bez słów :)
Portretów ciąg dalszy
Jeden z ostatnich portretów w swojej wersji ostatecznej:
Portret J.D., 2012, 60x80, olej na płótnie, 2012, własność prywatna
...oraz, posługując się frazą Portretowanego, ten sam obraz in statu nascendi w pracowni:
Portret J.D., 2012, 60x80, olej na płótnie, 2012, własność prywatna
...oraz, posługując się frazą Portretowanego, ten sam obraz in statu nascendi w pracowni:
Na Dzień Kobiet...
Na Dzień Kobiet: Karolka, bo któż by inny...
Obraz namalowany w roku 2008, obecnie.... zamalowany. Jednym słowem - i tu od razu rozczaruję wszystkich ewentualnych nabywców - obraz już nieistniejący, choć może rentgen dałby radę...
Obraz namalowany w roku 2008, obecnie.... zamalowany. Jednym słowem - i tu od razu rozczaruję wszystkich ewentualnych nabywców - obraz już nieistniejący, choć może rentgen dałby radę...
Trudna sztuka portretu
Portret to niełatwe zadanie. Przyzwyczajeni do dosłownych, realistycznych przedstawień postaci z trudnością akceptujemy portret malarski, którego zadaniem jest przecież ukazanie czegoś więcej niż dokładnie odwzorowanych rysów twarzy...
Aby namalować portret, potrzeba czasu. Trzeba portretowaną osobę choć trochę poznać, "wmyśleć się" w nią, dostrzec to, co w danej chwili jest dla niej ważne, co ją określa i stanowi. Portret namalowany "dzisiaj" będzie inny, niż namalowany "wczoraj" - w innym nastroju, w innej sytuacji...
Malowanie portretu trwa długo i nie każdy na sprawienie sobie portretu (pozowanie do portretu) się decyduje... W końcu portret ma ukazać jakąś prawdę o osobie portretowanej, a nie każdy na taką prawdę jest gotowy...
A tutaj Profesor podziwiający swój portret na wystawie w styczniu 2009 na Kazimierzu w Krakowie.
Portret G., 2009, olej na płótnie, 55x70
Aby namalować portret, potrzeba czasu. Trzeba portretowaną osobę choć trochę poznać, "wmyśleć się" w nią, dostrzec to, co w danej chwili jest dla niej ważne, co ją określa i stanowi. Portret namalowany "dzisiaj" będzie inny, niż namalowany "wczoraj" - w innym nastroju, w innej sytuacji...
Malowanie portretu trwa długo i nie każdy na sprawienie sobie portretu (pozowanie do portretu) się decyduje... W końcu portret ma ukazać jakąś prawdę o osobie portretowanej, a nie każdy na taką prawdę jest gotowy...
Bywa też tak, że z powyższych powodów sama nie mogę kogoś sportretować.
Najpierw trochę starszych portretów z czasów studiów:
Portret Profesora W., 2008, 60x70, olej na płótnie
A tutaj Profesor podziwiający swój portret na wystawie w styczniu 2009 na Kazimierzu w Krakowie.
Portret M., 2007, olej na płótnie
Portret G., 2009, olej na płótnie, 55x70
Subskrybuj:
Posty (Atom)






